wtorek, 17 stycznia 2012

Ręka, noga, mózg na ścianie, oko na widelcu :)

Nasza wizyta u neurologa...
Idę pełna nadziei, że to właśnie tutaj nam wreszcie pomogą a tu pada pierwsze pytanie:
- Wyskubuje paproszki z dywanu?
Myślę sobie, następna wariatka - gdzie w tym kraju podziali się lekarze???

zaleciła rehabilitację...

Po jakimś dłuższym czasie znów trafiamy do gabinetu a ja już od progu krzyczę:
- Pani doktor! Wyskubuje paproszki z dywanu!!!
Pomyślała sobie pewnie, następna wariatka - gdzie w tym kraju podziały się normalne matki???


Rozwój manualny
to nie wszystko, co rozwija twoje dziecko podczas rysowania, kolorowania, wydzierania i różnych zabaw z masami plastycznymi. Takie manipulacje wpływają na rozwój umysłowy malucha - a wraz  z nim - ROZWÓJ MOWY.
Stymulacja dłoni pobudza w mózgu bezpośrednio ośrodek odpowiedzialny za dłonie, a pośrednio ośrodek ruchowy mowy, który z nim sąsiaduje. Dowodem na istnienie tak ścisłego połączenia jest nasza gestykulacja podczas mówienia, wytykanie przez maluchy języka podczas rysowania, no i moje drogie panie - która z was maluje rzęsy z zamkniętą buzią???
Warto pracować nad sprawnością rąk u każdego dziecka, ale tam gdzie są problemy z rozwojem mowy szczególnie.
Z obserwacji wynika, że te dzieci, które lubią działalność manualną (lepienie, rysowanie, nawlekanie, wycinanie, układanie drobnych elementów) mają również niezwykle rozwiniętą sferę mowy. Nie chodzi tutaj tylko o tempo nabywania tej umiejętności ale o zasób słownictwa, płynność wypowiedzi i rozumienie pojęć. W wyniku tych obserwacji zaczęto wprowadzać intensywną terapię ręki w celu usprawnienia mowy u dzieci z różnymi problemami w tym zakresie.
Niestety wielu rodziców, nauczycieli a nawet logopedów nie dostrzega tej wielkiej zależności. Rodzice denerwują się, że dzieci za dużo w przedszkolu rysują zamiast UCZYĆ SIĘ czegoś pożytecznego. Blok i kredki zastąpiły w domu kolorowanki komputerowe –  Nie mówiąc już o całodziennym przesiadywaniu przed telewizorem lub grami...

Warto obserwować rozwój dłoni u swoich pociech, to jak zmienia się ich chwyt, jak doskonalą się ruchy, zwiększa się precyzja.
Usprawnianie tzw. małej motoryki polega na ćwiczeniu precyzyjnych ruchów dłoni i palców, jak również dostarczaniu wrażeń dotykowych i poznawaniu dzięki nim różnych kształtów, struktur materiałów oraz nabywaniu umiejętności ich rozróżniania. Ale przede wszystkim służy do osiągnięcia samodzielności w podstawowych czynnościach życia codziennego.
Poza tym ręka jako narząd odpowiedzialna jest za wiele funkcji w naszym ciele. Na poniższych schematach można zobaczyć, jak wiele sfer można pobudzać i rozwijać nawet o tym nie wiedząc:

Zadziwiające, prawda?
Tak naprawdę mowa u Julianka ruszyła właśnie po terapii ręki. Już wam pisałam, że to co u naszego bąbla niepokoiło, to wysoko podniesione barki (chowanie szyi), przez co ręce ustawiały się kciukami do dołu. Uniemożliwia to rozwój prawidłowego chwytu. dłonie praktycznie cały czas zaciśnięte w pięści i do tego schowany kciuk. Jeśli dodamy do tego bardzo niskie napięcie mięśniowe i nadwrażliwość dotykową mamy taki koktajl uniemożliwiający maluchowi rozwój.


Tych, którzy dokładniej chcą poznać rozwój chwytu maluszka odsyłam tutaj.
A w telegraficznym skrócie wygląda to tak, że kluczowe znaczenie w rozwoju zdolności manipulacyjnych mają:

chwyt dłoniowy (5 miesiąc życia);
chwyt boczny, „nożycowy” (8 miesiąc życia), oraz
chwyt opuszkowy, „pęsetowy” (12 miesiąc życia).

W następnych latach życia dziecka coraz bardziej udoskonalają się swobodne i niezależne ruchy palców, a tym samym zwiększa się ruchomość łuku śródręcza i doskonali chwyt.

Wiedza o etapach rozwoju chwytu u dziecka pozwala dość wcześnie wykryć, że coś jest nie tak. (Ogólnie przyjmuje się, że opóźnienie o 3 miesiące w stosunku do wieku metrykalnego powinno być skonsultowane z lekarzem) Wczesna interwencja pozwala na pełne nabycie sprawności małym rączkom. W następnych latach różnica między rehabilitowanym dzieckiem a dzieckiem w pełni zdrowym będzie niezauważalna. Jeśli jednak pracę zaczniemy w przedszkolu, wiele nieprawidłowości będzie już utrwalonych. Maluch nauczy się "po swojemu" trzymać kredkę, czy łyżkę i choćbyśmy stawali na rzęsach to wykorzystywany przez kilka lat wzorzec będzie nie do oduczenia.

Jeśli wasz maluch mało mówi, jak na swój wiek lub ma problemy z wymawianiem różnych głosek przyjrzyjcie się jego funkcjonowaniu od strony rozwoju manualnego. Czasem praca nad "zupełnie niezwiązaną" z problemem sferą przynosi największe i zaskakujące efekty.

Zostawiam was z tym sosem teoretycznym...
Jutro samo gęste, czyli co zrobiłam z tą wiedzą, żeby naszemu robaczkowi pomóc...

10 komentarzy:

  1. Jestem zaskoczona tym co napisałas :) ale taka wiedza na pewno pomoże innym Mamom, które to czytają. A może i mnie w przyszłości :):) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój mąż zawsze przygląda mi się gdy maluję rzęsy i potem mówi żebym uważała bo kiedyś odgryzę sobie język:) Po lekturze Twojego postu będę mogła wytłumaczyć mu co i jak:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie! dzieciom też ciągle powtarza się - zamknij tą buzię, rysujesz ręką a nie językiem!!! A dla niektórych mężczyzn to będzie jedyny dowód wprost, że kobiety mają mózg :DDD
    Swoją drogą mężczyźni majsterkują chyba z zamkniętą buzią...nie wydaje się wam to dziwne? haaaaaaaaaaa - no dobra koniec złośliwości - Pozdrawiam wszystkich panów :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fajnie u Ciebie :) post niezwykle ciekawy :) Jeśli chodzi o lekarzy czy to pediatrę czy innych to też albo czuję się jakbym siedziała u jakiegoś kosmity w gabinecie, albo sama czuje się jak kosmitka :)
    pozdrawiam i zapraszam czasem do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czy to znaczy ze jestem inna - maluje rzęsy z zamkniętymi ustatmi - zwróciła na to uwagę moja siostra kilka lat temu i to trwa do dziś. Z otwartą buzią nie umiem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Marta!!! Myślę, że żaden specjalista nie będzie Ci potrzebny :P
    Praca ludzkiego mózgu jest niezwykle złożonym zagadnieniem i nikt do końca nie wie jak to jest. To są obserwacje dotyczące większości a nie wszystkich bez wyjątku. U niektórych osób części neuronów znajdujące się blisko przejmują od siebie pewne funkcje i żaden mózg nie będzie wyglądał identycznie jak drugi. To są pewne obszary zaznaczone schematycznie i na pewno jest wiele osób dorosłych, u których pobudzanie dłoni nie wywołuje jednocześnie aktywizacji obszaru odpowiedzialnego za mowę. Jeśli chodzi o dzieci zależność ta jest niezwykle widoczna - mózg jest mniejszy, mniej "wyspecjalizowany" i być może obszary te znajdują się znacznie bliżej siebie. Pozdrawiam i zazdroszczę malowania z zamkniętymi ustami - Ja też chciałabym w takich chwilach wyglądać jak człowiek :P
    Paulino - dziękujemy za miłe słowa, zapraszamy częściej. Jak tylko Julek wstanie na pewno Cię odwiedzimy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. KOchana, że też ja nie znałam Ciebie i Twojego bloga wcześniej. No ale lepiej późno niż wcale :D

    OdpowiedzUsuń
  8. no jak to wcześniej??? my działamy od miesiąca - odnalazłaś nas w odpowiednim momencie :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny blog!!! Mój synek to wcześniak i niestety rozwija się nieco wolniej! Myślę, że wiele twoich rad nam się przyda :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki - pracujcie dzielnie a synuś przeskoczy swoich rówieśników!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń