Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pamięć wzrokowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pamięć wzrokowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 listopada 2014

Gdzie jest jeżyk? - Milusiowe Opowieści

Hop hop jest tam kto?

Dawno nas nie było....wieeeem!
Tyle rzeczy się dzieje, weekendy spędzone na kursie, wieczory w gabinecie a noce (wyjątkowo w moim przypadku) w łóżeczku :)
Jak zwykle obiecuję poprawę!

Spotkała mnie baaaardzo miła niespodzianka :D Wyobraźcie sobie Kochani, że tak lubiane przez Was Milusiowe zyskają oprawę muzyczną!!!!! AAAAAA normalnie cud, miód malinka! To będzie o wiele więcej niż nucenie Raaany Mamy :D

Stroną muzyczną zajmie się pan Piotr Tolsdorf z Centrum Edukacyjnego BEST!!!!! Zajrzyjcie tam po tony inspiracji muzyczno - logopedycznych!



Już pisałam Wam wielokrotnie, że opowieści sprawdziły mi się w pracy indywidualnej i w pracy z grupą, zachęcam Was do obejrzenia tych, które już udało mi się zamieścić na blogu.

Jesienią królowały u nas dynie z opowieściami - Głodne dynie, Dyniowa głowa i pestki dyni - teraz przyszedł czas na jeża!

Do zabawy służą dwie opowieści - Gdzie jest jeżyk i Jesienne liście.
Dzisiaj wszystkie pliki udostępniam wszystkim Raaanyczytaczom na blogu - do ściągnięcia, wydrukowania i słuchania - aby wasze maluchy milusiowo spędziły te długie jesienne wieczory.

Na początek była rozgrzewka muzyczna - wyjęłyśmy instrumenty - ja nuciłam, mruczałam i la la lowałam melodię Panie Janie - wystukiwałyśmy rytm na różnych instrumentach...

 Później pokazałam Zosi listki - liczyłam do 5 przyczepiając je do tablicy (uwaga - podklejenie obrazków musi być na obrzeżach, by w środku mógł ukryć się jeżyk) Nazywałam też kolory, każdy liść jest jest jedyny w swoim rodzaju.
Z myślą o starszakach każdy listek jest z innego drzewa - kasztanowca, klonu, lipy, dębu i grabu.
Później pokazałam Zofii jeża, szukałyśmy oka, noska i kolców.
W pewnym momencie schowałam jeża pod jednym z listków. Śpiewałyśmy sobie (melodia Panie Janie)
Gdzie jest jeżyk, gdzie jest jeżyk
powiedz mi
powiedz mi
może pod tym listkiem
może pod tym listkiem
smacznie śpi?
smacznie śpi?



Zosia podnosiła kolejne listki i ładnie mówiła: nie ma!
jaka była radość, gdy wreszcie znalazła jeżyka!!!!

Później bawiłyśmy się przy muzyce, chodziłyśmy dookoła listków ułożonych na podłodze i szukałyśmy jeża.
usiadłyśmy też do pracy plastycznej. Z połowy talerza papierowego zrobiłam jeża a z brązowego papieru wycięłam kolce. Zosia z wielką wprawą zabrała się za klej i stworzyła pięknego jeża



Do wykonania zestawu wystarczy wydrukować kartę 3 razy,
jedną pociąć na pasy a drugą na kwadraty
Zosia bawiła się też materiałami muzycznymi przygotowanymi dla Julianka.
Przygotowałam kartę z kolorowymi kołami - odpowiadającymi kolorom naszych dzwonków z przyciskiem, i dzwonków drewnianych (dlaczego to są dzwonki? wolę nazwę cymbałki :P)

Do tego powstało wiele ćwiczeń - szukanie tego samego układu kolorów, odtwarzanie woru, segregowanie kolorami, układanie własnej melodii....

 Miałyśmy też pogadankę o trzymaniu nóg na stole hihihi :P

Zosia próbowała swoich sił, ale nie dorównała Julkowi :D
Poniżej układanie kolorów według wzoru
 czas na granie kolorowych "nut"

 Julianek zrobił też swojego jeża. Poprosił o jeszcze jedną opowieść :D


Kolejna opowieść to również odkrywanie listków, ale pod każdym kryje się coś innego :) Bawiliśmy się też w dobrze znaną zabawę:
Na dywanie siedzi jeż
Co on robi to my też!
i naśladowaliśmy "jeża" czyli w tym wypadku mamę :D
później jeżem był Julek a na końcu ciut nieświadoma tego Zosia.
Z dziwna miną przyglądała się nam, gdy papugowaliśmy jej ruchy :P

 Jesienne liście oraz inne jesienne opowieści znajdziecie na www.milusiowo.pl
 
Kochani tak jak pisałam zamieszczam pliki opowieści Gdzie jest jeżyk wraz z melodią, którą zagrał pan Piotr Tolsdorf - zapraszam do centrum edukacyjnego BEST http://centrumbest.blogspot.com/. Znajdziecie tam wiele inspiracji do ćwiczeń.
Jestem ogromnie wdzięczna, bo muzyka do Milusiowych opowieści przenosi je w zupełnie inny wymiar - i spełnia moje marzenie o edukacji wszechstronnej i wielozmysłowej!!!!!!
Pani Piotrze jeszcze raz dziękuję i czekam z niecierpliwością na kolejne muzyczne niespodzianki!

taaaaaak i właśnie okazało się, że skasowałam plik z kolorowymi nutami - wrrrrrrr
rysuję dla Was raz jeszcze i idę do apteki po lecytynę....
karta muzyczna - kolor


środa, 15 października 2014

Ćwiczenie na zamówienie z Mimową!

Jestem baaardzo podekscytowana - chciałabym Wam przedstawić efekt współpracy z http://www.mimowa.pl/


Wzięłam udział w sympatycznej akcji - Ćwiczenie na zamówienie. Opisałam pomoc, która od bardzo dawna przydaje mi się w pracy logopedycznej, jednak nie miała pięknego, graficznego wydania. Tą stroną zajęła się właśnie Mimowa :)
Gra - Nakarm zwierzaka jest grą uniwersalną, nadaje się zarówno dla maluchów, jak i starszych dzieci podczas ćwiczeń nad daną głoską, czytaniem etc. Przesympatyczne zwierzątka - kociak, królik i piesek oraz ich przysmaki umilą każde zajęcia. Do mojej pomocy wykorzystałam małe pudełko po bucikach Julka, rzep samoprzylepny oraz arkusze przygotowane przez Mimowę :)
Moje karty najpierw zalaminowałam a następnie wycięłam, by były trwalsze.

Jak się bawimy?

Prosimy dziecko o wybranie zwierzątka, a następnie przysmaku dla niego. Możemy zrobić rozgrzewkę językową, opisać zwierzątko, policzyć przysmaki.Później zrobić ćwiczenia buzi i języka, wykorzystując motyw zwierzątka wybranego przez dziecko (oblizujemy się jak kotek, robimy z języka koci grzbiet itp... oczywiście ćwiczenia muszą być dostosowane do ćwiczonej głoski). Możemy również wymyślać imię dla naszego przyjaciela!

Później na przysmakach możemy napisać (mazakiem do tablic suchościeralnych) samogłoski, głoski, sylaby, logotomy, wyrażenia dźwiękonaśladowcze.... co tylko dusza zapragnie!

Mówimy: królik chce "SA"
Dziecko szuka właściwego przysmaku i wrzuca do buzi zwierzątka. Jeśli się pomyli, wkładamy rękę od strony pudełka, wypychamy smakołyk i mówimy "to mi nie smakuje!" Daj mi "SA"
To samo ćwiczenie możemy wykonywać wymieniając wyrazy zapisane na przysmakach lub nazwy obrazków przyczepione do przysmaków. Używam do tego małych clipartów, które przyklejam masą mocującą, dzięki temu są wielokrotnego użytku i dla każdego dziecka mogę przykleić inny zestaw.
Poniżej zdjęcia podczas różnicowania głosek L-J w nagłosie. Mówimy, że kotek ma ochotę tylko na te rybki, na których ukryły się nazwy z głoską "L" na początku
Możemy też wypowiadać początki - "LI" - dziecko wrzuca liść
"LE" - dziecko wybiera - "lew"
"LO" - loki
Dla maluszków wielką frajdą jest karmienie zwierząt. Możemy więc wprowadzić wrzucenie smakołyka po wypowiedzeniu głoski/sylaby, wykonaniu ćwiczenia. Dziecko wie ile jeszcze potrwają ćwiczenia, bo widzi ile smakołyków jeszcze zostało.
Zwierzęta możemy wykorzystać do ćwiczeń małej motoryki. Smakołyki mogą być wkładane za pomocą szczypców, szpatułek, lub mogą być "zasysane" słomką.

Poniżej widzimy pieska. Na kostkach zapisałam "S" i "SZ"
Wypowiadam jakiś wyraz, a dziecko wrzuca kość od tej strony, na której zapisane są właściwe litery.
np. szafa - dziecko wrzuca kość najpierw wkładając końcówkę z "sz"
sanki - z końcówką "s"
 Można bawić się w różne "wariacje" tej zabawy. Układamy przed dzieckiem smakołyki z różnymi obrazkami, prosimy o zamknięcie oczu. Wrzucamy zwierzaczkowi jakiś przysmak a zadaniem dziecka jest odgadnięcie co zostało zjedzone. Na przysmakach mogę być ary wyrazów rymujących się, zaczynających tą samą głoską/sylabą.... Mogłabym tak wymieniać bez końca.

Dla mnie to pomoc o nieopisanych możliwościach, które ogranicza tylko nasza wyobraźnia. Dzieci pokochały zwierzaki namalowane przez Mimowę od pierwszego wejrzenia, a Wy?????

Tu link do materiałów do wydrukowania:
http://blog.mimowa.pl/index.php/2014/10/mimowa-cwiczenie-na-zamowienie-czesc-8-raaany-julek/

wtorek, 2 września 2014

Idziemy do zoo, zoo, zoo!!!

Witajcie po wakacjach! Wydaje mi się ostatnio, że czas dostał jakiegoś przyspieszenia...
Nie lubię tego uczucia, gdy dni przeciekają przez palce, tygodnie i miesiące mijają a mi wydaje się, że nic nie zrobiłam.

Zawsze lekarstwem jest organizacja - z dobrą organizacją okazuje się, że robimy dwa razy więcej i jakoś daje się to wszystko "upchnąć" w czasie.

Pierwszym krokiem organizacji może być nasz kalendarz http://raaanyjulek.blogspot.com/2014/08/wrzesniowo-mi.html
można też zabrać się za organizację przestrzeni http://raaanyjulek.blogspot.com/2013/06/cwiczenia-praktyczne-dla-rodzicow-d.html
i zaplanować naukę domową http://raaanyjulek.blogspot.com/2013/04/jak-planowac-nauke-domowa.html

jeśli nie masz czasu na to, by przygotowywać materiały, nie masz drukarki, laminatora itp nie popadaj w czarnowidztwo, prooooszę.
Dla dziecka najważniejszy jest twój czas, twoja uwaga a nie tony papieru. Wystarczy, że zaplanujesz czas, który spędzicie razem - przeczytacie książkę, narysujecie coś, upieczecie ciasto.

Dzisiaj chciałabym dodać Wam nową Milusiową opowieść. Pamiętacie jeszcze te pierwsze?
Tutaj link do opowieści, które pojawiły się już na blogu:

http://raaanyjulek.blogspot.com/search/label/Milusiowe%20opowie%C5%9Bci

Z okazji warsztatów KLANZY http://www.klanza.poznan.pl/, które będę miała przyjemność prowadzić już drugi raz powstały inne opowieści, których raaany czytacze jeszcze nie znają.
Nie mogę już doczekać się spotkania w Poznaniu!
Jutro ruszają zapisy na kolejne warsztaty, nie przegapcie!

http://www.klanza.poznan.pl/oferta-szkoleniowa-dla-uczestnikow-indywidualnych/

Milusiowe warsztaty są 18 października

A teraz ruszamy - nowa opowieść jest o ZOO. Wasze dzieci na pewno były odwiedzić różne zwierzęta w wakacje, jeśli nie możecie to jeszcze nadrobić.

Inspiracją dla tej opowieści była piosenka, którą Julianek poznał w przedszkolu. Za każdym razem, po powrocie z przedszkola nucił "idziemy do zoo, zoo, zoo... idziemy do zoooooooooooooo!"
obejrzyjcie sobie, UWAGA WPADA W UCHO - gorąco polecam Dziecięce Przeboje!

https://www.youtube.com/watch?v=rXz-hKkUvoM

Na potrzeby Milusiowych zmieniłam tekst, by szybciej się śpiewało, ale zostawiłam melodię.
Dołożyłam zwierzątek, by wszystkich było oczywiście 10! i tak mamy 10 zwrotek -

moja wersja małpek wygląda tak:

"w pierwszej klatce małpy skaczą hop hop hop,
kiedy dzieci w zoo zobaczą hop hop hop!"

refren można pominąć lub wplatać w nieco krótszej wersji:

"idziemy do zoo, zoo, zoo
idziemy do zoo, zoo, zoo
idziemy do ZOO!"

Pamiętacie przecież, że ideą milusiowych jest rozwijanie mowy, słownictwa biernego i czynnego ale również orientacji przestrzennej, porównywanie, nazywanie kolorów, emocji i liczenie.

W nowej opowieści występuje:

małpka
słoń

papuga
lew
hipopotam
żyrafa
wąż
hiena
zebra
krokodyl

wszystkie obrazki rysuję sama w programie graficznym, zwykle siedzimy z Julem w internecie, oglądamy masę obrazków i wybieramy takie, które najbardziej mu się podobają. Potem mama uczy się takie rysować. Może kiedyś nabiorę wprawy na tyle, żeby rysować z głowy :) Nie jestem grafikiem komputerowych ani nie mam nic wspólnego informatyką dlatego mam nadzieję, że zrozumienie ten dość dziwny proces twórczo-odtwórczy. :P

Dla kogo nadają się Milusiowe? Dla dzieci od 1 roku życia (wcześniej oczywiście również można pokazywać obrazki!) Ale około 1 roku życia po dłuuugich tłumaczeniach dziecko zaczyna bardziej współpracować a przede wszystkim uczy się nie gnieść obrazków.

roczna Zosia
Każde zwierzę oczywiście daje okazję do nazywania kolorów.


Rozwijamy bierną mowę dziecka przez nazwanie wszystkich zwierząt, śpiewanie piosenki. Następnie prosimy malucha, żeby przyczepiło na tablicę zwierzę, które wymienimy:
gdzie jest zebra? Daj mi zebrę, przyklej tu.
nawet zajączek wpadł na śpiewanie
i tak dalej z wszystkimi zwierzętami.
Dla najmniejszych dzieci wybieramy np. 3 zwierzęta na jedną sesję - następnie 3 inne. Maluchy mają krótki czas skupienia uwagi, przy 10 zwierzątkach na raz mogą się po prostu nudzić.


Kolejny etap to zachęcenie dziecka do przyczepiania zwierząt podczas śpiewania piosenki (możecie też recytować)

dziecko samo wybiera zwierzątko, z rozłożonych przed tablicą. Warto zmieniać kolejność zwrotek.

Mowę czynną wspieramy przez wyrażenia dźwiękonaśladowcze, które zamieściłam w całym tekście:
hop hop hop, tru tu tuu, chlup, chlup, kłap kłap, chlap chlap, gadu gadu du, mniam mniam, tup tup, siup siup, hi hi hi, łaaa łaaa łaaaa, sssss ssss ssss,

do tego możemy dołączyć gesty lu b ruch całego ciała!



Ostatnim etapem jest nazywanie przez dziecko zwierząt, pytamy: Co to jest? później układamy wyrażenia, zdania, zachęcamy malucha do opisania zwierząt.

Możemy również porównywać wielkości. Które zwierzę jest większe hipopotam czy papuga? Które zwierzę jest wyższe zebra, czy żyrafa.

Do tego możemy dołączyć liczenie od 1 do 10 i od 10 do 1, naukę liczebników porządkowych (którym zwierzątkiem w kolejce jest żyrafa? - jest druga/trzecia/dziesiąta)

Możemy również ćwiczyć pamięć - umieszczamy wybraną liczbę zwierząt na tablicy, prosimy dziecko, by zamknęło oczy i zamieniamy 2 zwierzątka miejscami.
Inna zabawa - zabieramy jakieś zwierzę z tablicy. Pytamy dziecko, kogo brakuje. Albo dokładamy jakieś zwierzę i pytamy o to, kto dołączył.

Wersji zabaw jest tyle, ile podyktuje Wasza wyobraźnia!!!!
Zapraszam do Milusiowego sklepiku www.milusiowo.pl. Plik PDF wysłany na Twojego maila to tylko 5zł - otrzymujesz tekst i obrazki do wydrukowania.

idziemy do zoo????

poniedziałek, 25 listopada 2013

List do Mikołaja - Goki puzzle game

Mikołajki i Gwiazdka zbliżają się wielkimi krokami... więc pytań co kupić maluchowi przybywa... Postaram się podsunąć Wam kilka pomysłów.
Dzisiaj o grze, która jest u nas od jakiegoś czasu ale teraz Julek sięga po nią codziennie:

goki - puzzle game

Gra zdobyła moje serce bo jest drewniana a nie plastik fantastik.

26 wzorów na drewnianych tabliczkach i cztery kostki z kolorowymi elementami. To wystarczy by dobrze się bawić.

Na początek proponujemy dziecku proste układy z tych samych elementów. Z czasem można przejść do trudniejszych. Starszakowi można zaproponować układanie bez patrzenia na wzór - pokazujemy tabliczkę przez chwilę i dajemy określony czas na ułożenie.
Gra dla maluchów od 3 roku życia - rozwija spostrzegawczość, pozwala na tworzenie różnych układów figur, nazywanie kolorów, kształtów, uczy logicznego myślenia.



Znacie inne gry tego typu, jeśli polecacie je wklejcie link :) a może opisaliście na swoim blogu? Chętnie poczytamy i polecimy innym.

Buziaki!

niedziela, 22 września 2013

Entliczek-pentliczek i gdzie jest koszyczek?

Już raz pisałam Wam o aktywnym opowiadaniu i słuchaniu historjulek.
Każdy wiersz można urozmaicić obrazkami, które w trakcie czytania wiersza pomagają w rozumieniu jego tekstu.
Naszą poprzednią propozycją była "Lokomotywa", o której przeczytacie tutaj:
LOKOMOTYWA 

Teraz mamy dla Was temacik jesienny o jabłku oczywiście :
Na początek śliczny robaczek z Ikei :D to grzechotka dla maluchów, która po rozcięciu jest naszym bohaterem :D

 A tak w tamtym roku wyglądał nasz ogród... szkoda, że w tym roku jabłek jak na lekarstwo :( 

Cała historyjka jest wydrukowana i zalaminowana, z tyłu podkleiłam kawałeczki papieru ściernego żeby elementy trzymały się mojej nowiutkiej tablicy :D

...czerwony stoliczek a na tym stoliczku pleciony koszyczek,
w koszyczku jabłuszko...
w jabłuszku robaczek...
...a w karcie okropność przyznacie to sami:
jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami...
Całość spakowałam Wam w Paczkę Przedszkolaczka:
Wystarczy kliknąć na obrazek powyżej, wydrukować lub zapisać na komputerze :D
Obrazki są na tyle duże, że historyjkę można zaprezentować nawet grupie przedszkolaków.
Miłej zabawy!
A tutaj Julek :D


Przy tym temacie można nauczyć maluchy wyliczanki:

Entliczek pentliczek
czerwony stoliczek
na kogo wypadnie
na tego bęc


Na kogo wyliczę
na kogo wypadnie
temu jabłko
z drzewa spadnie!

(uczę tak zamiast: "temu ręka wnet odpadnie" ale wiecie - jak ktoś lubi drastyczne elementy w wyliczankach...)

Gdyby nas maluch zapytał, co to za robal zżera nasze pyszne jabłko możemy poczytać o owocówce jabłkóweczce :D a właściwie o gąsienicy tego motyla, której brak zielonego kubraczka.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Owoc%C3%B3wka_jab%C5%82k%C3%B3weczka

to doskonała okazją, by wrócić do wcześniejszych naszych materiałów o bardzo głodnej gąsienicy:
http://raaanyjulek.blogspot.com/2013/06/bardzo-godna-gasienica.html