środa, 11 czerwca 2014

Letnie planowanie i gabinetu otwieranie...

Wygląda na to, że żyć nie możecie bez kalendarzy do planowania hihi :*
A to miała być tylko taka próbka, żeby Wam pokazać, co i jak....i tak się wkopałam nooooo.

Ale już są, już mam - a wszystkim niecierpliwcom przypominam, że Raaany Julek i Zosia w nosie mają, że już 10 czerwca a kalendarza brak - ot życie!

Do tego u nas trwa gorący, barrrdzo gorrrący okres - byłam w szale urządzania całkiem nowiutkiego, pachnącego gabineciku logopedycznego. Wszystko musiało być takie jak lubię, wielozmysłowe, sensoryczne, wspierające rozwój mniejszych i większych. I jeeest, ogłaszam, że jeeeest!!!! Nie mogę w to uwierzyć :))))
To moje najmłodsze dziecko będzie sie nazywało Agadu - nazwę wymyślił sam Raaany Julek, chodził śpiewał tą piosenkę agadoo bez końca...aż mamie zapadło w pamięć.

Agadu to kameralny, domowy gabinet wyposażony w całe mnóstwo pomocy ułatwiających terapię. Oddziaływanie wielozmysłowe to dla mnie priorytet - bo rozwój mowy zależy od wielu czynników, o których często zapominamy. Dodatkowo takie atrakcje jak stolik świetlny, piaskownica sensoryczna, kosze skarbów, labirynty, tory przeszkód, polisensoryczne litery i cyfry umilają dzieciom zajęcia i sprawiają, że są one dla nich przyjemnością.
Dodatkowym smaczkiem w agadusiowie są poznane przez Was Milusiowe Opowieści, które wspaniale sprawdzają się w rozwijaniu mowy maluchów. Milusiowo
Do tego wszystkiego jeszcze zajęcia wykorzystujące metodę Marii Montessori. Pomoce rozwojowe z zakresu ćwiczeń praktycznych, sensoryki, edukacji językowej, matematycznej są niezastąpione w profilaktyce i terapii dzieci zagrożonych dysleksją.
Zapraszam do mnie wszystkich zainteresowanych wczesnym wspomaganiem rozwoju mowy, diagnozą i terapią logopedyczną związaną z wadami wymowy, jąkaniem, problemami z komunikacją, dzieci z afazją, autyzmem, zespołem Aspergera. Zajmuję się również kompleksowym przygotowaniem do nauki szkolnej, jak również zajęciami wyrównującymi, kompensacyjnymi, ogólnorozwojowymi. W ofercie są również konsultacje i warsztaty dla rodziców i nauczycieli z zakresu wspomagania mowy i rozwoju dzieci.
Gabinecik Agadu ma również opcję dojazdową, jeśli dziecko lepiej czuje się we własnym domu, lub po prostu nie może z niego wychodzić, wszystkie atrakcje przyjadą do niego.
Zainteresowane osoby zapraszam do pobrania ulotki - Agadu i obejrzenia zdjęć :)











To oczywiście tylko maleńka część tego, co można u nas zobaczyć. Więcej zobaczycie na stronie internetowej, która właśnie powstaje.

A tutaj 3 nowe kalendarze - na czerwiec, lipiec i sierpień, abyście mogli zaplanować sobie letnie miesiące!



letnie planowanie - czerwiec, lipiec, sierpień 2014 - kolor
letnie planowanie - czerwiec, lipiec, sierpień 2014 - mniej koloru

Buziaki Kochani Raaanyczytacze!

poniedziałek, 5 maja 2014

Wiosenne planowanie

Witajcie :) Dzisiaj do pobrania kalendarz na marzec w wersji mniej i bardziej kolorowej - podpowie Wam jakie ciekawe zajęcia zaplanować. Znajdziecie też miejsce, by zapisać ważniejsze wydarzenia.
Jeśli szukacie bardziej szczegółowego planera zajrzyjcie do zakładki - Kącik Montessori




Kalendarz kwietniowy

Kalendarz majowy:
obrazki: my cute graphics

czwartek, 3 kwietnia 2014

Wielkanocne "co nieco"

Nasze materiały "montessoriańskie" pokazałam w tym POŚCIE - teraz pokażę Wam nasze bingo wielkanocne, domino i zestaw zagadek.
To taki już stały zestaw, który staram się przygotować do każdego tematu. Jeśli nie teraz to na pewno przyda się w następnym roku.

I tu moja wielka prośba - na przygotowanie materiałów poświęcam bardzo wiele czasu. Udostępniam je, bo wiem, jak wiele korzyści przynosi nam wspólna praca i zabawa nimi.
BARDZO PROSZĘ o nie rozpowszechnianie ich bez mojej zgody - będzie mi bardzo miło jeśli polecicie naszego bloga a ja na pewno udostępnię materiały naszym nowym czytelnikom.
Dziękuję też, za wieeeeeele miłych słów, za to, że dzielicie się swoimi doświadczeniami, pomysłami - czytam wszystkie Wasze komentarze i aż się chce CHCIEĆ :)

Obrazki do materiałów pochodzą z internetu - z różnych, przeróżnych stron. Każda zabawa, którą Wam udostępniam to wiele godzin przed komputerem, nie jestem w stanie namalować wszystkiego sama, zrobić zdjęć. Staram się, by wszystko pochodziło z bezpłatnych stron dla nauczycieli (zwykle są to strony zagraniczne). Materiały udostępniam Wam bezpłatnie i proszę o uczciwe ich wykorzystywanie W DOMU lub W PRZEDSZKOLU/SZKOLE. Są to materiały edukacyjne - służą lepszemu wykorzystaniu czasu spędzonego z dzieckiem. Ułatwiają pracę, zwłaszcza osobom bez wykształcenia pedagogicznego lub bez umiejętności przygotowywania materiałów samodzielnie.
Nie zgadzam się na rozpowszechnianie materiałów inny sposób, niż podanie linka do właściwego wpisu na blogu!!!! Jeśli umieszczasz link na swoim blogu/stronie - umieść link do wpisu a nie materiałów do ściągnięcia.
Nie umieszczaj moich materiałów nigdzie, gdzie nie chciałbyś znaleźć swoich własnych!!!!!!!

1. Bingo wielkanocne
pierwsze obrazki należy rozciąć na kartoniki (podkleić grubszym kartonem lub zalaminować)
plansze (każda z 6 obrazkami) rozcinamy. Każdy gracz (może ich być aż 16) losuje jedną planszę. Jeśli grasz ze swoim dzieckiem możecie losować nawet 2-3 plansze.
Ustawcie między wami miseczkę z żetonami/kamykami/klockami - czymś czym będziecie zakrywać obrazki.
Kartoniki tasujemy i układamy w stosiku obrazkami w dół. Obrazki odkrywamy po kolei, nazywając je (Tu możemy prosić dziecko o powtórzenie słowa, lub nazwanie w innym języku)
Gracz, który ma na swojej planszy taki sam obrazek zakrywa go żetonem. Wygrywa osoba, która pierwsza zakryje wszystkie obrazki na swojej planszy.


2. Domino - no zasad chyba nie trzeba szczególnie tłumaczyć :)
rozcinamy kartoniki, odwracamy obrazkami w dół. Rozdajemy kartoniki pomiędzy graczy.
Wygrywa osoba, która pierwsza pozbędzie się swoich kartoników.
wrzucam Wam domino obrazkowo wyrazowe polskie i angielskie :)

3. Zagadki - połączyłam wszystkie znane mi zagadki o temacie wielkanocnym, do każdej zagadki dobrana jest odpowiedź obrazkowa. Można je wykorzystać jako książeczkę lub grę z szukaniem odpowiedzi.



inne Wielkanocne materiały do ściągnięcia tu: http://raaanyjulek.blogspot.com/2013/03/wielkanocne-poeczki-pracowitej-mroweczki.html

niedziela, 30 marca 2014

Zagadkowa Wiosna

Ostatnio do Raaanyczytaczy dołączyło dużo nowych osób :) Bardzo nam miło, witamy serdecznie!!!

Zapraszam na różne posty wiosenne, które pojawiły się już na blogu:

ciastmaty wiosenne

rozwój motyla

nasiona

jajo w roli głównej

po prawej stronie na blogu znajdziecie etykietki - gdy wybierzecie wiosnę, poznacie wszystkie nasze wpisy ze słoneczkiem w tle.

A dzisiaj proponuję Wam nowe zagadki, których jeszcze nie było :)))
do tej pory ukazały się

jesienne  - TUTAJ
zimowe - TUTAJ
ogrodnicze - TUTAJ
o poczcie -  TUTAJ

Zagadki pochodzą z różnych i różniastych zbiorów Raaany mamy - z internetu i wielu książek.
Minusem wszystkich zbiorów, jakie mam jest ich niekompletność. Bardzo utrudniało nam to zabawę z zagadkami. Miałam kilka zagadek do jakiegoś tematu porozrzucane w różnych miejscach. Albo zbiory były zorganizowane alfabetycznie - a nie tematycznie. Czasem do jednego elementu miałam 12 zagadek a do innego żadnej.
Co jakiś czas robię, więc przegląd, staram się rozpracować temat tak, by z zagadkami można było pracować na różnych poziomach.
Z maluchami czytamy je jak wierszyki, sami udzielając odpowiedzi i pokazując obrazek.
Później wybieramy kilka najbardziej charakterystycznych - czytamy i prosimy dziecko, by wybrało odpowiedź-obrazek.
Ze starszakami możemy bawić się całym zestawem, dopasowywać podpis, bawić się w układanie własnych zagadek.

Dlaczego zagadki?
są miłą formą urozmaicenia zajęć, nie tylko w przedszkolu i szkole.
Zawierają element angażujący emocje - dziecko ma jakąś niewiadomą, tajemnicę, wyzwanie! Zaciekawienie plus radość z rozwiązanej zagadki - któż nie da się skusić?
Zagadki są rymowane, dzięki temu łatwe i przyjemne w odbiorze. Są wstępem do zabawy słowem, rytmizowania tekstu.
Zagadki aktywizują myślenie! Dziecko analizuje informacje zawarte w zagadce, porównuje je z wcześniej zdobytymi doświadczeniami. Dokonuje syntezy w postaci jakiegoś wyobrażenia, pojęcia - próbuje odpowiedzieć na zagadkę - czyli wysuwa hipotezę, którą potem sprawdza - HA! a nam się wydawało, że zagadki to tak nieznacząca zabawa!

Czym jest zagadka? - takim przednaukowym sposobem tworzenia definicji. Aby była czytelna musi zawierać dane niezbędne do zidentyfikowania jakiegoś pojęcia - tego jednego. Dziecko uczy się, że każda rzecz, zwierzę ma pewne niepowtarzalne cechy, odróżniające je od innych - w taki sposób tworzy w umyśle reprezentacje otaczającego świata. Im więcej doświadczeń dostarczymy dzieciom, tym te reprezentacje będą bardziej kompletne i bogate.
Zagadki rozwijają myślenie dedukcyjne a także pamięć słuchową. Dziecko musi zapamiętać informacje, które słyszy, odnieść je do wcześniejszej wiedzy. Dbając o higienę pracy naszych maluchów warto nie przeciążać tej pamięci - nie rzucajcie się od razu na cały zestaw. Zgodnie z zasadą "co za dużo to niezdrowo" podzielcie zagadki na mniejsze porcyjki. Upewnijcie się, że dziecko spotkało się wcześniej z tematem zagadki, nazwijcie obrazki. Ułóżcie zdania do wybranych obrazków, podzielcie je na sylaby, zastanówcie się nad pierwszą głoską.... Oj mogłabym tak do jutra :)))



Pozdrawiam Was wiosennie :) uciekamy do parku i radzimy zrobić TO SAMO!!!!!

piątek, 21 marca 2014

To wiosna, to wiosna wesoła wiosna....

razem z deszczem, ciepłym deszczem kwiaty nam przyniosła!

Materiały wiosenne są są są i jak ich dużo!na pewno odwrotnie proporcjonalnie do mojego czasu aaaaaaaaaaaaaaaa pomocyyyyyyy!!!!! Szukam pomysłu jak tu nie padać na nos.

Zosia to rasowy terminator, robocop albo co tam jeszcze niezniszczalne....
Tak szczerze Wam powiem, że zmęczona jestem potwornie... ale.....
To, jak rozwija się ta nasza królewna to ogromna niespodzianka po tylu julowych przejściach :) Oby tak dalej Zosieńko!!!
Zosia ma 8 miesięcy
Zosia pięknie raczkuje od kiedy skończyła 6 miesiąc (na pociechę mamusi stymulując sobie obie półkule - juhuuuu) wspina się wszędzie, sama wstaje przy meblach. Reaguje świetnie na to, co do niej mówimy, gaworzy - czasem powtarza po mnie (zwłaszcza be be!) Robi tany tany, z muzyką i bez - co za różnica - moja mała tancerka :D ostatnio nauczyła się bić brawo i zaczyna robić papa. Uważnie obserwuje Julka, chce być tam gdzie on i robić dokładnie to samo. Jest bardzo wesoła, ale też baaaardzo wymagająca - kiedy da już spokój Julkowi chce być tylko przy mamie a najlepiej NA mamie :D

Praca z Julkiem teraz bardzo utrudniona - Zosia sama wstaje sobie gdzie chce - najczęściej tam, gdzie robimy coś z Julkiem i najbardziej cieszy ją wyrywanie mu kartek, zabieranie kredek, wywracanie kubka z mazakami etc.
Hihi nie mogę nawet na chwilę wyjść, bo słyszę: mamooooooo ona mi znowu zepsuła!!!! Mamoooo Zosia znowu dotyka kabelki!!! Mamooooo ona mi zabrała kanapkę!!!!

No i tak caaaały dzień :D W chwilach na głębszy oddech chcę Wam coś napisać, opublikować materiały, odpowiedzieć na maile..... no i wtedy ulubionym zajęciem Zosi jest walenie w klawiaturę!!!! ughyyyyy
Musicie wybaczyć więc chaotyczne wpisy, brak interpunkcji iiiii literówki! TAKI LAJF :D Przyjdzie czas to się poprawię!!!

Oprócz tego w naszym domku dzieje się tyle, że nie nadążam. Weekendy spędzam na kursie Montessori (to tak żeby nie zwariować), przygotowuję Milusiowe warsztaty i opracowuję trasę do Poznania :P (To tak, żeby podnieść sobie poziom adrenaliny, bo ja KLANZĘ kocham całym sercem, ale bycie po drugiej stronie pozbawiło mnie 5768 włosów). Udało mi się też spełnić marzenie, nie mogę niestety nic więcej zdradzić, ale pomoże mi ono bardzo w ustaleniu dalszej ścieżki zawodowej - łapanie 100 srok za ogon to moja specjalność. Pewnie już gdzieś smęciłam, że jestem logopedą, nauczycielką kształcenia, długo uczyłam też angielskiego, od lat kocham się w Montessori...a i uczelnia nie daje odpocząć. Szczęście mam ogromne - na mojej drodze spotykam ludzi, którzy nie tylko otwierają mi drzwi, ale i czasem "na kopach" pomagają przez nie przejść. Głupio aż z tego nie skorzystać i tak ładuję się w kolejne wyzwania, zobowiązania i spełniam marzenia, o których mi się nie śniło. Teraz czeka mnie kolejne iiiiiiiii chyba będzie wiązało się z urlopem Raaany Julkowym :( Wyzwanie wymaga czasu, poświęceń wielu, oj wielu może niektórzy z Was poczekają???

Dzisiaj wrzucam ciastomaty wiosenne, kolorowe, uśmiechnięte!
Przypomnę tylko zasadę - drukujemy, laminujemy, wyposażamy dziecię w plastelinę/ciastolinę - Dziecko uzupełnia brakujące miejsca odpowiednim kolorem, dokleja brakujące elementy :) Zasada prosta - szanuj lasy - ciastomata ma być wielokrotnego użytku!


do pobrania tu:

CIASTOMATY - WIOSNA

czwartek, 6 marca 2014

Milusiowa rozdawajka :)

Z okazji Dnia Logopedy poznaliście 10 Milusiową opowieść o Misiu Zdzisiu :)

Dzisiaj w Raaany Domku bardzo radosny dzień, dlatego ogłaszamy konkurs-rozdawajkę!!!!

Nagrodą są pliki WSZYSTKICH Milusiowych opowieści, które ukazały się na blogu.

Wystarczy:

Napisać pod tym postem komentarz (to nicki z komentarzy wezmą udział w losowaniu)
Polubić nasz blog na Facebooku
udostępnić wpis informujący o konkursie :)

*na zgłoszenia czekam do 23.59 w niedzielę 9 marca!!!!!!!

ach i jeszcze wielka prośba - jeśli macie wśród dzieciatych znajomych takich, których może zainteresować tematyka naszego bloga zaproście ich do nas!!!!
Dziękuję Wam, że jesteście  :D Miłej nocki!!!

Już już już!!! Losowanie odbyło się po powrocie z kolejnej wizyty lekarskiej... jeszcze trochę a medycynę będę mieć w małym paluszku!!!
Dziękuję wszystkim za tak liczny udział w rozdawajce!!!! Obiecuję, że to nie ostatnia :D
Julek z zapałem mieszał w karteczkach i wyciągnął ------- bezami 84 :))))
Serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy na ania-stasia@o2.pl - jeśli wylosowana osoba nie zgłosi się do niedzieli 23.03 wylosujemy nową osobę.



przyznaliśmy też nagrodę specjalną za milusiowy komentarz - slomka proszona jest również o kontakt mailowy!!!!!!!!!!!!!!

Miś Zdziś - Milusiowe opowieści i konkurs!

Dzisiaj Dzień Logopedy :)
Dzisiaj też ważą się losy mojej przyszłej pracyyyyyy :))) nie mogę się doczekać. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzieeeeee :)))

Z okazji tego wyjątkowego dnia chcę Wam pokazać najnowszą opowieść.
Miś Zdziś to sympatyczny zwierzak hmmm o wielu twarzach, a konkretnie GŁOWACH :)
każda ma inny wyraz twarzy, jedne wyrażają emocje inne stany, nastroje, w których często się znajdujemy:
- szczęście/zadowolenie
- smutek
- złość/zdenerwowanie
- strach/przerażenie
- senność

Dzieci obserwują nas, nasze twarze, ciało - z czasem kojarzą to z tym, co mówimy, uczą się wyrażać, rozpoznawać a potem nazywać emocje. Wyrażają też siebie, z ich twarzy możemy odczytać wiele, nie zawsze wszystko rozumiemy... podobnie maluchy.
Niektóre dzieci mają dużą łatwość w nabywaniu tej umiejętności, innym trzeba pomóc. Czasem problem polega tylko na znalezieniu właściwego słowa, zbudowaniu, ukształtowaniu abstrakcyjnego pojęcia w umyśle. Czasem problem leży głębiej... dzieci ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi mają z tym wielki problem. Niekiedy przyczyny leżą po społecznej stronie a czasem po stronie biologicznej, gdy uszkodzone są obszary mózgu odpowiedzialne za rozpoznawanie emocji.
Nie potrafią zidentyfikować wyrazu twarzy, odpowiednio, przypisać temu wyrazowi odpowiednich odczuć drugiej osoby. Bezsprzecznie utrudnia to nawiązywanie kontaktów, uniemożliwia empatię, nawiązywanie bliskich więzi. Często dzieci nie rozumieją intencji innych, nie potrafią też wyrazić siebie, pojawia się frustracja.
Zagadnienie emocji, uczuć, nastrojów, stanów jest bardzo skomplikowane i złożone. Dla nas na pewno ciekawe, dlatego zapraszam tu: http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/Mozg/07-3-limbiczny.htm


Kiedyś dawno dawno temu zrobiłam karty do nazywania emocji - ojej to chyba był pierwszy materiał jaki zrobiłam na Raaany Julka! Znajdziecie je tu:http://raaanyjulek.blogspot.com/2011/12/troche-o-emocjach.html Zobaczcie jaki Juliś był maleńki - aaaach!!!!

Do tej opowieści użyłam 5 wybranych wyrazów pyszczka, które łatwo było przedstawić graficznie - a więc łatwo je rozpoznać.

Tutaj Zosieńka, która dzisiaj kończy 8 miesięcy - na dowód, że Milusiowe nadają się nawet dla takich okruszków - bardzo podobało jej się zdejmowanie misiów z tablicy. kilka razy próbowała nawet przyczepić!!!
Tutaj już ze starszakiem:

Nie tylko miś stroił miny, ta opowieść to okazja do gimnastyki buzi - dziecko naśladuje miny misia. Potem jeszcze oblizywaliśmy wargi po miodku i wykorzystałam ten słodki specjał (uwielbiany przez Julka) do ćwiczeń w pionizowaniu języka, unoszeniu go do podniebienia.

Jak zawsze zapraszam Was do Milusiowa: www.milusiowo.pl

A teraz uwaga uwaga uwaga.

Z okazji dzisiejszego święta ogłaszamy MILUSIOWY KONKURS - nagrodą są wszystkie pliki 10 Milusiowych opowieści, które do tej pory się ukazały :DDD - po szczegóły zapraszam TUTAJ

czwartek, 13 lutego 2014

Pingwinki - Milusiowe opowieści


W tamtym roku był szał na pingwinkowy lapbook, o którym przeczytacie tutaj: TUTAJ
oczywiście materiały spakuję niebawem w paczkę przedszkolaczka :)

A dzisiaj zapraszam Was na nową Milusiową opowieść o tych ptakach właśnie.
Moi mali recenzenci byli zachwyceni :) nawet Zosia przywędrowała i brała czynny udział kradnąc nam rybki :)

Naszą opowieść umieszczaliśmy na milusiowej tablicy - ile było radości z przyczepiania pingwinków i ustawiania ich na krze!!!
Później śpiewaliśmy sobie wierszyk o głodnych pingwinkach, które nurkują w zimnym morzu, by upolować sobie rybkę.

Zabawa to oczywiście okazja do liczenia - 5 pingwinków i 5 rybek. Dodatkowo mamy rybki w różnych kolorach - nazywamy je lub prosimy malucha, by wybrał właściwą rybkę. Podczas opowiadania pojawiło się u nas również porównywanie - pytałam gdzie jest więcej pingwinków - na krze czy w wodzie? Zrobiliśmy sobie też porównywanie zbiorów - po jednej stronie przyczepiłam pingwinki a po drugiej rybki i pytałam: czy dla każdego pingwinka wystarczy rybek? Czego jest więcej rybek czy pingwinków. Później inne wariacje: który pingwinek ma więcej ryb?

Możemy też poćwiczyć liczebniki porządkowe - kiedy już każdy pingwin ma rybkę pytamy: który z kolei pingwinek ma .....(kolor)..... rybkę?

Pięć pingwinków na lodowej krze...

Jeszcze jedno słówko o naszych milusiowych opowieściach - celem nadrzędnym jest zaangażowanie różnych zmysłów w procesie analizy słyszanego tekstu. Dziecko angażuje wzrok oraz dotyk (no i Zosia przy okazji smak - każdej rybki spróbowała :P) Takie opowieści przydadzą się nie tylko zdrowym dzieciom - polecam je maluchom z opóźnionym rozwojem mowy i wszystkim dzieciom, które mają kłopoty ze skupieniem uwagi na dłużej. W taki sposób można prezentować nie tylko moje "wytwory" oczywiście - przykładem może być np. Lokomotywa lub Entliczek pentliczek, o których przeczytacie: TUTAJ i TUTAJ



Jeśli jesteście zainteresowani Milusiowymi opowieściami zapraszam serdecznie tutaj: http://www.milusiowo.pl/home/

Mam nadzieję, że spodobają się Wam nasi nowi przyjaciele :)))

piątek, 7 lutego 2014

L jak list - czyli walentynkowa poczta!

Stęskniliście się choć troszeczkę????

Nie było nas bardzo długo... od grudnia ciągną się za nami różne przygody, nie wszystkie niestety miłe. Mieliśmy z Julem dużo wizyt lekarskich i wszystko zeszło na drugi plan. Mam nadzieję, że wybaczycie te nasze wagary. Teraz postaram się uzupełnić to, co działo się w międzyczasie w raaany domku.

Przede wszystkim wykorzystywałam każdą chwilę na robienie nowych pomocy - oj działo się, wszystko Wam na pewno pokażę :) Zrobiliśmy też malutkie przemeblowanie w pokoju Julka, dodałam dwa regały na montessoriańskie pomoce.

Dzisiaj pokażę Wam zabawę, która towarzyszy nam od świąt. Wtedy to bawiliśmy się w pisanie listów do Św. Mikołaja - poznawaliśmy pracę listonosza i przedmioty związane z pocztą. Uzbierało się troszkę materiałów, więc powstała kolejna Paczka Przedszkolaczka - Poczta

Przy tym temacie można poćwiczyć globalne czytanie imion osób z najbliższego otoczenia dziecka oraz wyrazów: mama, tata, ciocia, wujek, dziadek, babcia...


Dla młodszych znajdzie się też dopasowywanie znaczka do koperty - wystarczy znaleźć ten sam obrazek. Mamy też karty ze zdjęciami związanymi z pocztą, grę "szukaś - I spy)


karty - pierwsza głoska, rysowanie po śladzie, karty z literą Ll :))) Nasz pakiet "pocztowy" ma swoje dwa dodatki - świąteczny i WALENTYNKOWY!!! czyli zestaw znaczków na te specjalne okazje, (wiosną pewnie pojawią się znaczki Wielkanocne) dzięki czemu możemy ćwiczyć przez cały rok.
Przygotowałam też stempelki, poduszkę z tuszem, przegródki do sortowania, paczki (zwykłe pudełka zawinięte w papier pakowy)
Ze starszakami poćwiczymy adresowanie kopert, układanie drogi listu, poznamy historię przekazywania wiadomości, historyjkę obrazkową "list do koleżanki" (z Opowiem Ci Mamo - wyd. Aleksander).
A tutaj torba, którą udało mi się uszyć :))) jestem z niej bardzo dumna, tym bardziej, że obsługa maszyny nie należy do moich mocnych stron :P
Zosia dostała swój pierwszy list!!!!


Bardzo lubię zabawy w odgrywanie ról. Są one doskonałą okazją do poznania różnych zawodów ale też przećwiczenia dialogów. Zabawa z pocztą będzie nam pewnie jeszcze towarzyszyć w przyszłym roku - dodamy sobie np. obliczenia pieniężne.
Na razie robiliśmy zbiory wykorzystując znaczki i paczki. Porównywaliśmy liczebność zbiorów używając określeń - mniej, więcej, tyle samo. Sortowaliśmy paczki pod względem wielkości, układaliśmy puzzle z listonoszem Patem, czytaliśmy zagadki i zaznaczaliśmy pierwszą głoskę wyrazów związanych z pocztą.





A tu zamieszczamy materiały najnowszej paczuszki:

znaczki świąteczne

Miłej zabawy kochani Raaany czytacze. Dziękuję za wszystkie maile :* trzymajcie kciuki za nasze zmagania
aaaa i za mnie bo w przyszły weekend zaczynam kurs Montessori - już nie żadne pitu pitu tylko taki porządny - prezencik od Raaany taty na moje okrągłe urodzinki.

buziak!!!

P.S - nie udało mi się wszystkich materiałów opisać, jak macie pytanka jak się bawić - piszcie! kto pyta nie błądzi zwłaszcza w Raaany domku!