czwartek, 6 grudnia 2012

...czekaj na te najdroższe prezenty, które wymagają nie pieniędzy i nie sklepu - ale odrobiny uwagi i serca!


*K. Grochola :)

Magia świąt według mnie tkwi w robieniu różnych rzeczy dla bliskich. Świąteczna atmosfera, dekoracje, stół zastawiony smakołykami przygotowanymi z sercem... i prezenty. Te kupione owszem również znajdą się i pod naszą choinką, ale te zrobione własnoręcznie - to jest to, co Raaany mama lubi najbardziej.

Uwielbiam robić prezenty i jeśli tylko mam czas to zabieram się za to z wielką ochotą. Do dekoracji wykorzystuję suszone plasterki pomarańczy, laski cynamonu, gałązki jemioły. Do tego oczywiście celofan (do kupienia w kwiaciarniach) i rafia do przewiązania.

Pokażę Wam, jak wyglądały moje prezenty, które przygotowałam rok temu. pierniczki na choinkę, rogaliki i ciasteczka w gwiazdkowej misce.




Robiliśmy pyszne i proste ciasteczka Rudolfy, o których możecie przeczytać więcej tu: http://raaanyjulek.blogspot.com/2011/12/reniferkowo-rudolph-red-nosed-reindeer.html

A tutaj, co udało mi się zrobić dwa lata temu: był dżemik pomarańczowy, pierniczki, kalendarze ze zdjęciami zrobionymi przez wujka Osę, kule śniegowe ze zdjęciem raaany rodzinki...


Chcę przekazać Julowi, że to, co najważniejsze i najcenniejsze nie pochodzi ze sklepu lecz bierze się z serca. Jeśli dziecko uczestniczy w takich przygotowaniach uczy się, że ważna jest praca jaką włożyło się w wykonanie prezentu, nasz czas i miłość do drugiej osoby. Poznaje też praktyczne sposoby pakowania prezentów,  może pomagać je dekorować i przede wszystkim wręczać.
Ważne jest też zwrócenie uwagi, czy nasze dzieci potrafią ładnie podziękować, gdy otrzymują prezent... Pamiętacie Dudleya z Harrego Pottera, który zrobił awanturę, bo otrzymał mniej prezentów urodzinowych niż rok wcześniej... ?
By z naszych maluchów nie wyrośli wiecznie niezadowoleni materialiści dajmy im dobry przykład - pokażmy, że liczy się gest, pomysł i że z każdego najmniejszego prezentu trzeba się ucieszyć, bo jest specjalnie DLA NAS!!!
Wczoraj pracownia św. Mikołaja rozpoczęła działalność... najpierw z Julkiem a potem z ciocią Agatką. Już niedługo pochwalę się, co nam z tego wyszło :)))
Ciekawa jestem, jak jest u Was - lubicie robić prezenty dla rodzinki i przyjaciół????


4 komentarze:

  1. Piękne te Wasze prezenty. My też postanowiliśmy w tym roku w ten sposób obdarować rodzinę. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jeśli będzie czym, to też się pochwalimy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezenty piękne;o)bardzo nam się podobają i chcemy też spróbować;o)dlatego pytamy czy można dostać przepis na dżem pomarańczowy oraz; instrukcję jak zrobić takie oryginalne kule śniegowe może być na maila:
    magdalena.polanska@wp.pl
    pozdrawiamy ciepło i dziękujemy

    OdpowiedzUsuń
  3. Pod Twoim postem właściwie to powinnam napisać tylko "AMEN" na potwierdzenie wszelkich tez w nim poruszanych.
    My też co roku - szczególnie od kiedy pojawiły się na świecie maluchy - obdarowujemy się raczej symbolicznymi niż drogimi prezentami, są to zazwyczaj własnoręcznie przygotowane upominki (filcowe ozdoby świąteczne, coś z masy solnej, papierowej wikliny, coś uszytego przeze mnie - owszem dorzucamy czasem coś "kupnego", ale przybiera to raczej formę miłego dodatku do całej reszty - zapachowa świeca w ulubionym zapachu, filiżanka z namalowaną przeze mnie aplikacją... itp. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  4. witam jestem u ciebie pierwszy raz, ale na pewno będę zaglądała częściej. pięknie to wygląda i zachęciłaś mnie żebym w końcu zaczęła coś robić. od kiedy jest Igi jakoś nie mogę się ogarnąć i zmobilizować.

    OdpowiedzUsuń