Tak wyglądają oryginalne belki:
Kosztują około 380 złotych!!!! np. TU
Jedna kantówka w sklepie kosztuje od 2 do 3 złotych w zależności od jakości. Farb nie kupowałam specjalnie, bo potrzebna jest na prawdę niewielka ilość i wystarczyły mi resztki farby po szorstkich literkach. Papier ścierny to około 1zł za sztukę. Nawet jeśli dorzucicie do tego wałek to koszt zamknie się w 50 złotych czyli zaoszczędzone 330 :D Dodam, że te farby, które wybrałam nadają się do malowania zabawek i są bezpieczne dla dzieci :D
Do wykonania belek potrzebujemy:
Kantówkę bezsęczną- 2x2 cm długości 1m.
papier ścierny, grubo i drobnoziarnisty
farbę BONDEX w kolorze czerwonym i niebieskim
taśmę malarską
wałeczek malarski i mały pędzelek
linijkę i to nie jedną! W Polsce centymetr centymetrowi nierówny - wierzcie mi :P
W optymistycznej wersji trzeba kupić 6 kantówek, bo z jednej przeciętej równiutko będziemy mieć odcinek 9 i 1, z innej 8 i 2 itd...
Wersja mniej optymistyczna głosi, że od czasu do czasu usłyszycie: "A musi być równo?"
No i już wtedy wiadomo, że kupiliśmy za mało kantówek...
Zamiast jeździć 10 razy do Castoramy proponuję od razu wyposażyć się w 10 kantówek a atmosfera w domu nie będzie napięta :PPP
W sklepie połóżcie kantówki na podłodze obok siebie i sprawdźcie, czy są równe. Niektóre wyginają się pod dziwnym kątem i nie nadają się na nasze beleczki.
Po przycięciu na odpowiednie odcinki trzeba bardzo dokładnie wyszlifować beleczki. Najpierw papierem gruboziarnistym a potem jeszcze drobniutkim, żeby maluchom żadna drzazga nie weszła w paluszka :D
Do malowania układałam belki obok siebie przy szafie, żeby się nie przesuwały. odrysowywałam linie ołówkiem - wiadomo 4 razy z każdej strony...
Potem to samo, ale już z naklejaniem taśmy malarskiej i malowaniem wałeczkiem w żółwim tempie. Taśmę odklejałam, gdy farba była jeszcze mokra, uważając, żeby się nic nie rozmazało...
Jakieś niedociągnięcia poprawiałam pędzelkiem.
Na początku Julek był zafascynowany przekładaniem belek z miejsca na miejsce, potem ustawiał je pod ścianą, opierał o drzwi i "jeździł" nimi po całym domu - cóż takie oto nie Montessoriańskie modyfikacje Raaany Julkowe...
Wybieramy guziki z 3 dziurkami...a potem nawlekamy... oczywiście dopiero się uczymy :P
Propozycje dla starszaków to układanie belek rosnąco, malejąco, porównywanie liczb, dodawanie iiiiiiiii wiele jeszcze możliwości. Do rozkładania liczb na prostsze składniki lepiej jednak mieć wersję papierową, bo wyprodukowanie kilku zestawów belek numerycznych może wpędzić w obłęd :PPP
![]() |
| Mierzenie długości np. mebli |
![]() |
| 4 = 3 + 1 |
![]() | |
| Przeliczanie na różne sposoby.... |
![]() |
| Porównywanie liczb |





















































